Gabon, Gabon.

Dziś Polska szaleje po info o tym że w rankingu światowym nasza reprezentacja spadła tak nisko, że wyprzedził nas nawet Gabon, a ja tak sobie myślę… zadaję pytania: na jakiej podstawie tworzony jest ranking, i ile tak naprawdę jest wart?

Polska nie jest, i dawno nie była potentatem, ale na Boga nie ma co nerwowo wyrywać sobie włosów z głów. Tak tragicznie jak przedstawia to ranking też nie jest. Zresztą każdy też wie, każdy widzi że siła jej jest uzależniona od formy chłopców w niej grających, formy która jest bardzo zmienna.

Dziś nie potrafimy pokonać Słowacji, jutro będziemy toczyli zacięty bój z Francją. Mamy świetnych piłkarzy, zadbajmy o spokój dla nich… zadbajmy o to by w kadrze nie było zgrzytów, a przyniesie to efekty. Fabian, Jodłowiec, Rzeźnik… Ludovic jeszcze Błaszczykowski, Robert L., Boguski - to nie są chłopcy na których można postawić krzyżyk. Dla mnie są gwarantem tego że ME 2012 będą dla nas pełne emocji, a ranking? Na ranking możemy spojrzeć, a po chwili i tak trafia on do kosza. Rzecz bardzo zmienna, i rzecz słabo obrazująca piłkarską rzeczywistość.

* Skomentuj ten wpis

nie mamy gwiazd LFC.

Właśnie przed chwilą oglądałem powtórkę rozmowy na TVP info z selekcjonerem Majewskim, z Jankiem Tomaszewski, i… pewnym Olafem. Zacząłem się zastanawiać dlaczego oni nie zwracają uwagi na jedną rzecz, tj. na siłę obecnej reprezentacji Słowacji.

Tak, może to nie jest Szwecja, czy Hiszpania… ale Hamsik, ale Skrtel, czy nawet ‘nasz’ Mucha, to jednak są to nazwiska gwarantujące jako-taki sukces - w tym przypadku awans kosztem Polski. To nie jest tragedia przegrać z taką drużyną, to jest nauczka… nauczka byśmy nigdy nadto nie byli pewni zwycięstwa, tak jak byliśmy przed tymi eliminacjami.

Co możemy z tej nauczki wynieść? To że nie trzeba brawury, nie trzeba być ułanem by pełnym dumy dojść do celu. Czasem wystarczy po cichutku robić swoje, pilnować by wszystkie klocki były na swoim miejscu, by nie osłabło żadne ogniwo układanki jaką jest drużyna.

Tym razem  nie poszło, ale dostaniemy jeszcze wiele szans, jeszcze wiele chwil radości przed nami… i teraz tylko pracujmy, wierzmy, walczmy - walczmy o nowe oblicze Polskiej piłki.

* Skomentuj ten wpis

normalnie ameryka.

Mecz Galacticos w LM. Ciekawy jestem co będzie działo się z tą drużyną, gdy kiedyś tu zajrzę… po latach być może, a przynajmniej po roku. Dziś mam wrażenie, że są FENOMENALNI i nie do pokonania. Zawsze słyszy się że w Ameryce wszystko jest lepsze, że większe… a ja myślę że madrycki Real jest jak cała ta Ameryka. Najdrożsi, najlepsi… w najbielszych koszulkach, i biegający po najbardziej zielonej murawie. Tam wszystko jest naj, naj jest Ronaldo strzelający w siedmiu meczach 9 bramek, naj jest Guti od którego zaczyna się wszystko co dobrze, naj jest Raul - najlepszy piłkarz w historii tej dyscypliny. Naj są też wyniki, naj są kibice (ja też jestem naj), i naj… naj NAJ jest Florentino Perez - prezydent klubu. Naj jest historia, naj stadion Bernabeu. Naj jest skład, naj talenty… Największe pieniądze, transfery ach kocham, kocham KOCHAM!

Chciałbym jeszcze dodać że naj jest tam też Polak - Jerzy Dudek, naj rezerwowy.

* Skomentuj ten wpis

nie wystarczy tylko śpiewać: Jebać, Jebać PZPN.

Dziś jak każdy Polak - patriota, postanowiłem dołączyć do akcji mającej na celu rozbicie CHOREGO organizmu władającego Polską piłką. Liczę że moje poparcie, a także poparcie KAŻDEGO zdrowego na umyśle naszego rodaka, więc także i Twoje, pomoże zmieść ze sceny Związku Pana Grzegorza L., i jego pobratymców ŻERUJĄCYCH NA PADLINIE jaką stała się ta organizacja, jak i Polska piłka. Że pomoże to także we wprowadzeniu do Niej nowego pokolenia ludzi… NIE ZEPSUTYCH, i NIE WPLĄTANYCH w korupcyjne układy i mataczenia. Że będą to ludzie godni urzędu, kreatywni… pozwalający zyścić marzenia każdego POLSKIEGO kibica dotyczące władz związku, a także CAŁEJ POLSKIEJ PIŁKI.

* Skomentuj ten wpis

za słaby Inter.

mo

To niefajnie że Inter dziś nie wygrał. Wraz z Jose… niedowierzam aż.

* Skomentuj ten wpis

tylko chwilka radości.

Nie zasnąłem wczoraj z wypiekami na twarzy, nie zasnąłem z poczuciem dumy i uśmiechem na ustach. W ogóle długo nie mogłem zasnąć, ale nie śpiąc tak… wcale nie myślałem o triumfie Polskich siatkarzy w ME. Już bardziej zastanawiał mnie materiał którejś ze stacji telewizyjnych o mężczyźnie który domaga się odszkodowania od PZPN, za to że w przypływie złości spowodowanym grą piłkarskiej reprezentacji Polski wyrzucił z domu telewizor, i chyba też jeszcze zdewastował któryś z pokoi w swoim domu. Ciekawe.

Przypomniałem sobie też wyczyn pewnego olsztynianina, który po przepuszczeniu przez naszego bramkarza - Kuszczaka, piłki uderzonej z pola karnego przeciwników, przez bramkarz ich właśnie, tj. Kolubmijczyków… wyskoczył przez okno, hm licząc chyba na koniec swej marnej egzystencji, no ale z Olsztynem i ludźmi stamtąd zawsze było coś niehalo.

Siatkówka nie jest fajna, nie ma więc chyba powodów by nadto się cieszyć. Nasi siatkarze wciąż będą anonimowi, nie zarobią tylko co którykolwiek Ronaldo, a trener? Trener nawet nie wiem skąd pochodzi. Oglądając wczorajszą transmisję zresztą miałem wrażenie że to nie my jesteśmy silni, a… rywale dziwnie bezradni - słabi. Rosja poległa już w półfinale, potem niszczy ją Bułgaria. Nie ma Włochów, Brazylia to nie Europa… jak śpiewa grupa Buraka Som Sistema, więc… ten triumf jakby nie miał w pełni smaku.

Zażenowany byłem też przyjęciem Polaków na lotnisku. Sądzę że oni też czuli się nieswojo. Nagle ustawia się ich w rządku, i wrzeszczy ’sto lat’, a ci się głupio uśmiechają, i… chyba tylko modlą się o to by jak najszybciej stamtąd uciec.

Piłka nożna jest jednak fajniejsza.

* Skomentuj ten wpis

boski Diego dusi Argentynę.

Jeśli po wczorajszym meczu naszych Orzełków ktoś sądzi że mamy największe powody na świecie żeby się za naszych wstydzić, to ogłaszam wszem i wobec… że na Boga bardzo się myli. Jesteśmy na drugim miejscu w tej kategorii, jednak daleko za najlepszą reprezentacją świata - Albiceleste.

Bo jak tu porównywać kolejne porażki skromnej słowiańskiej ekipy, z porażkami SUPER ekipy z SUPER piłkarzami, do tego z NIESAMOWICIE opłacanymi graczami. Messi, Aguero… Mascherano, Fernando Gago… czy wreszcie doświadczeni Heinze i Veron, i jeszcze masą innych - też wielkich, genialnych (Riquelme, Higuain choćby, których jednak nie chce widzieć na zgrupowaniach Don Diego). Zawsze sądziłem że… gdybyśmy my mieli choćby jednego gracza tej klasy, to świat stanąłby dla nas otworem, że mistrzostwa świata i super wynik, że mistrzostwo Europy… wzorem Grecji. A tu bum! Oni mają ich masę, a… grają na poziomie zbliżonym do naszego Mariusza Lewandowskiego, do Krzynówka ze świńską twarzą, i innych o których dziś być może nawet nie chcę pamiętać.

Nie czuję się zawiedziony, nie czuję że mogli lepiej… więc akceptuję ten wynik, pałam dziś jednak złością że… Mistrzostwa popsuje mi nie kto inny jak Diego Armando Maradona, który w tej chwili właśnie rozdeptał nadzieje milionów kibiców na całym świecie na piękną imprezę w południowej Afryce. Szokuje mnie przywiązanie argentyńskich kibiców do jego jednostki, bo on… zabierze im święto, odbierze im miesiąc zabawy, i skakania pod sufit z radości po kolejnych strzelonych przez ich ekipę bramkach. Odbierze im w końcu możliwość głośnego wykrzyczenia wzorem latynoskich komentatorów długiego ‘Goooooooooooooo… ooool!’. To koszmar, dramat - nawet tu, dla skromnego (teraz kłamię że skromnego) Polaczka. Maradona wjeżdżając na autostradę cudownym Porsche… porusza się niczym KIA, czy Ford Ka.

A propos RP, to spodobał mi się dziś pomysł Jana Tomaszewskiego, o tym by przygotować na ostatni mecz z Słowacją w Polsce taczki, tak by wywieźć nimi wtedy cały zarząd PZPN, trenera… i kogo tylko się da z tej bandy. Marzy mi się wielka manifestacja kibiców, wielki bum! afera, która nie pozwoli pozostać na stanowisku Grzegorzowi Lato, która też da sygnał Beenhakkerowi, że nie podoba nam się stosunek do nas kibiców jaki prezentował, i to jak oddalił nas od próby zaistnienia w wielkiej afrykańskiej zabawie.

Co do następcy Leo, to… to marzy mi się by został nim były trener elbląskiej ekipy, ale przede wszystkim Kolejorza… i lubińskiego Zagłębia z którym zdobył Mistrzostwo Polski - Czesiu Michniewicz. To chyba najbardziej ciekawy kandydat, świetny fachowiec.

diego

* Skomentuj ten wpis

powroty.

Powroty są cieżkie, trudne… w końcu napawające nieco strachem. Ostatnio zafundowałem sobie małą ucieczkę, teraz przyszedł czas na powrót do rzeczywistości, także tej wirtualnej, i… zwyczajnie czuję się obco - nieswoje, ot nie zaaklimatyzowałem się jeszcze. Nie wiem na co zwracać uwagę, nie wiem co się zmieniło… czy w ogóle cokolwiek? Tak! Dobry Bóg w Niebie, i równie dobry prezes galaktycznego Realu Madryt zabrali mi Arjena Robbena z drużyny, i ja już aż boję się sprawdzać dalej co tam się działo, bo… bo… liczyłem na nich, a tu taki brzdęk mi zrobili. Teraz jakbym podkulił ogon, przygasł - nie wiem co robić. Nie wiem czym żyje świat, nie wiem czy pamiętają o mnie jeszcze znajomi, i nie wiem też…. czy w ogóle zauważyli moje zniknięcie, chciałbym żeby tak. Och Nie wiem nawet czy Wy, czy Jagoda jeszcze pałą do mnie złością, za… za… chyba za to że najważniejszy dla siebie jestem ja sam, i ona jako jednostka nader pozytywna… nie może tego pojąć. Nie wiem też czy Panna Nikt tu zagladała. Szczerze? Ostatnio milion myśli kieruję w Jej stronę, ot chciałbym być jeszcze dla Niej atrakcyjnym tematem, i brak świadomości tego… jakby napędzał jakiś mechanizm, któy miałby do tego doprowadzić.

Tęskniłem jeszcze za jedną osobą, która dużo dobrej pracy dla mnie wykonała w ostatnich miesiącach - dobrze wpływała na mój świat, i… i… jakoś tak, hm Zabrakło mi słów.

Wracam do sprawdzania wiadomości ze świata… na realmadrid.pl

EDIT: Sneijdera też sprzedali, aj.

* Skomentuj ten wpis

Dalej »


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« października    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930