zaraz po Bonaparte.
Czy przykład zawsze musi przychodzić do nas z pięknej acz… francuskiej ziemi? Oglądając wczorajszy mecz reprezentacji Polski nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że… to już było, że Ludovic Obraniak, czyli nowa gwiazdka RP uczy nas zwyciężać niczym wielki Napoleon przed wiekami. Oby tylko marsz, próba zawojowania całej Europy nie zakończyła się jak poprzednio, wielką klęską… i śmiercią w samotności superbohatera.
PS Dodam jeszcze podtytuł, bo w końcu 2 bramki… to i tytuły notki powinny być dwa. A więc ‘zaraz po Bonaparte, czyli Ludovic - fantastique’.

Komentarze (0)